Podgladacze

wtorek, 20 czerwca 2017

Klucz wiolinowy


RAF Falcons
Cosford airshow, 11 czerwca 2017.






































Do pokazów w Cosford mam szczególny sentyment z paru powodów.
Zazwyczaj jest to pierwszy pokaz lotniczy w danym roku jaki odwiedzam.
Pierwsza moja wizyta w 2008 w Cosford  zasnutym wtedy  chmurami  co zaowocowalo tona zdjec z szarymi szarosciami ... weszla mi w pamiec ze wzgledu na ... moje nogi...
Dopadl mnie w tamten czas dziwny ni to niedowlad nóg, ni to paraliz ale nie chcialam wtedy rezygnowac z planowanej wycieczki tamze i dzielnie trzymalam sie trzesacych sie i kiwajacych sie nogach... ignorujac politowanie w oczach  przechodzacych obok ludzi , przekonanych zapewne ze moj miekki chód zawdzieczam promilom we krwi...
Niedowlady pojawily sie i zniknely wraz ze strachami  o moja przyszlosc jakie wywolywaly..
nie wrócily do tej pory  :)
Kolejna pamietna dla mnie  wizyta w Cosford  dala mi piekna pogode i cudowne zdjecia RAF Falcons wlasnie. Nie zrobilam jak dotychczas ladniejszych zdjec tej brygady niz wtedy..
Tym razem... Pogoda obiecanko-cacankowala... obiecala ciemne chmury wraz z przejasnieniami, dala i jedno i drugie, niestety chmury byly podczas pokazów, przejasnilo sie kiedy ostatni samolot wrócil na ziemie...
 Nic to.:)
Wciaz mam sentyment :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz