Podgladacze

BUY MY ARTWORK HERE

czwartek, 27 kwietnia 2017

lengyel magyar két jó barát...

...i do tanca , i do szklanki...
moja druga w zyciu wizyta na Wegrzech.
Pierwszy raz bylam w 2006 i przywiozlam stamtad moje epickie we wlasnym dokonaniu fotografie lipicanskich koni cwalujacych po zielonym pastwisku w Szilvasvarad i arabskich koni z Babolny.
Tym razem, przemierzajac madziarskie ziemie  kamperem, przywiozlam  snapszoty komórkowe ,troche "home video" i sporo litrów domowego wina  ;)
 Balaton, Termalne jezioro w Heviz...
Nie za wiele  bo bylo sie tam ledwo trzy dni.
Bardzo lubie Wegry. Jeden z krajów gdzie moglabym bez problemu kupic sobie  dom i mieszkac na stare lata... zajmujac sie plantacja winogron chociazby   :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz