Podgladacze

BUY MY ARTWORK HERE

piątek, 31 marca 2017

Venezia

Komórczaki podrózne.
Czy ograniczanie sie tylko do telefonu komorkowego podczas moich urlopowych podrozy jest oznaka ze cofam sie w samorozwoju? Popadam w lenistwo?
 Pewnie tak. DSLR robi sie coraz ciezszy. Inna rzecz ze jesli w danym miejscu jest sie tylko przez .... cztery godziny?... i nie ma sie podczas tych czterech godzin "bang on" warunkow meteorologicznych ktore dalyby mi potencjalnie udane zdjecie krajobrazowe...
 wtedy latwiej po prostu pstryknac cos komorka , wyedytowac w "Snapseed" aplikacji i udawac sama przed soba ze tworzy sie jakas sztuke
Abstrahujac od tych "dylematow"... Wenecja chyba kazdego, ktory zdecydowal sie ja odwiedzic- powala na kolana.  Powalila tez mnie. Nastepnym razem trzeba mi spedzic tam cztery dni, nie cztery godziny.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz