Podgladacze

piątek, 18 sierpnia 2017

and some more Thundecats :)








Thundercats racing










Thundercats race

Po raz pierwszy w zyciu focilam cos takiego.
Probowalam tez panningu na 1/30, 1/20 1/10 sekundy..
Mierne rezultaty ale nie mam doswiadczenia z ta kategoria sportu










Szkockie wodospady


Szkocje kocham odwiedzac z namiotem. Ma sie tam prawo wedrowania i rozbicia namiotu wlasciwie wszedzie o ile nie jest to rzecz jasna teren prywatny.
Dlatego tez mielismy ten komfort wybierania sobie miejsca namiotowego wedle urokliwosci otoczenia. Zasypialo sie przy  kojacym huku wodospadów w dolinie albo sluchajac pokrzykiwania tokujacych cietrzewi na górskich stokach.
Kocham Szkocje, jej widoki.. i jej whisky. Z lodem lub bez  :)




poniedziałek, 17 lipca 2017

RIAT po raz ....

uhuuuu, po raz pierwszy w zyciu na RIAT bylam dokladnie dziesiec lat temu...
Wtedy to goscili w Fairford hamerykanscy Thunderbirds.
Goscili tez na tegorocznych pokazach. Jakze to symboliczne :)
Szkoda jednak ze nie mialam takiej samej pogody jak  te dziesiec lat temu....
 RIATowa sobota byla mrzysta, szara i nie dawala nam najmniejszej nadziei na swiatlo.

Pozostaje czarowanie w PS.
Mielismy luzny plan przyjechac ponownie w niedziele i popatrzyc zza kulis (Thunderbirds w koncu..) jesli niedzielna aura mialaby byc znacznie lepsza. Ale z racji tego ze niewiele roznila sie od sobotniej (no, choc tyle ze nie bylo deszczu), darowalam sobie.

I dzieki temu darowaniu uratowalo sie zycie staruszce.

:D
 a no tak:D
By nie marnowac niedzieli  wybralismy sie wczoraj na wycieczke rowerowa po okolicy (o zgrozo, nasze rowery uzywane sa srednio raz do roku odkad oboje jestesmy z tych z gatunku "moto")
Babunia uslyszawszy rowerzystow przejezdzajacych obok niej wydobyla z siebie rozpaczliwe "help" zza gestego zywoplotu i jej niedola zostala zakonczona.
Lezala bidulka na betonie z prawdopodobnie zlamana noga i wstrzasnieciem glowiny...
Tak sie skonczyla proba przystrzyzenia zywoplotu na wlasna reke.
Udzieliwszy podstawowej pomocy , po przyjezdzie karetki postanowilismy wynagrodzic nasz bohaterski czyn kolacja w sasiednim Pubie nad rzeka  :)
 co za weekend :)

A zdjecia?
A beda malowane, jak zawsze :)
 beda szopowane, mnozone i klonowane :)
 bo lubie :)



 

wtorek, 11 lipca 2017

Kamionpiaskuny pospolite

 Sa sobie bezczasowo, bezdniowo i beznocno.
Odzywiaja sie energia Centralnego Slonca
Wydalaja bialy piasek.
Rozmawiaja bez uzycia samoglosek
Szczesciarze moga uslyszec czasem jak niektory przeklina siarczyscie uderzywszy  sie  o bosy paluch  nogi plazowicza.
Bardzo nieliczne wyprzedzily wspólgatunkowców wyksztalciwszy niektore organy , jak oczy na przyklad.
Wciaz jednak w dosc prymitywnej formie  wylapuja slabe fotony przyplywów
Nie osadzone dosc dobrze w jamie ciala odpadaja szybko w pradzie wody
Na powrót slepe Kamionpiaskuny rezygnuja z pomyslu ewoluowania
To dobre dla Pokemonów
Nie ma co odpadac.
Bezoczne traktuja oczasta ekstrawagancje jak chwilowy trend fidget spinnera
Jeden czy dwa odplywy i moda minie.
Bezczasowe bycie jest najlepsze w swej jakosci.


(zdjecia pstrykniete i i wyedytowane na smartfonie)








Rozpusta


 Rozpasalam  sie.
Maziam, kopiuje, mnoze przez trzy i cztery.
Domalowuje chmury i koloruje dymy.
Przekrecam o sto , dwiescie i tysiac osiemdziesiat stopni.
Mecze, sciskam, wyzynam.
Zgniatam  i odrealniam.
Tlocze i klonuje.



Bo moge.
Bo nie wyrzadzam nikomu tym krzywdy.

Bo nikomu sie z tym nie narzucam.
Bo lubie.
Bo nie bede trzymac sie  zadnej konwencji.
Bo nie chce.

Bo chuj.









wtorek, 20 czerwca 2017

Spalona sloncem

 W ten Weekend , tydzien pozniej po pokazach w Cosford wybralismy sie do Weston-super-mare  na darmowy pokaz lotniczy, na plazy tym razem  :) Darmocha , niedaleko i pogoda iscie nieangielska.. grzech nie skorzystac  :D
Szkopul w tym ze kiedy caly czas owiewa cie rzeska morska bryza , niespecjalnie czujesz ze w miedzyczasie sloneczko robi swoje ..
Dzis jestem uroczym czterdziestoletnim burakiem z wianuszkiem opryszczkowych skwarków na ustach. :) Niemily widok dla oka , zapewniam  :)
polowanie na cienie.. udane w tym przypadku  :) RAF Red Arrows

Dwa zdjecia polaczone w jedno. RAF Red Arrows

Kolejna sklejka. Show jednego samolotu, trzy fotografie polaczone w jedna.

Klucz wiolinowy


RAF Falcons
Cosford airshow, 11 czerwca 2017.






































Do pokazów w Cosford mam szczególny sentyment z paru powodów.
Zazwyczaj jest to pierwszy pokaz lotniczy w danym roku jaki odwiedzam.
Pierwsza moja wizyta w 2008 w Cosford  zasnutym wtedy  chmurami  co zaowocowalo tona zdjec z szarymi szarosciami ... weszla mi w pamiec ze wzgledu na ... moje nogi...
Dopadl mnie w tamten czas dziwny ni to niedowlad nóg, ni to paraliz ale nie chcialam wtedy rezygnowac z planowanej wycieczki tamze i dzielnie trzymalam sie trzesacych sie i kiwajacych sie nogach... ignorujac politowanie w oczach  przechodzacych obok ludzi , przekonanych zapewne ze moj miekki chód zawdzieczam promilom we krwi...
Niedowlady pojawily sie i zniknely wraz ze strachami  o moja przyszlosc jakie wywolywaly..
nie wrócily do tej pory  :)
Kolejna pamietna dla mnie  wizyta w Cosford  dala mi piekna pogode i cudowne zdjecia RAF Falcons wlasnie. Nie zrobilam jak dotychczas ladniejszych zdjec tej brygady niz wtedy..
Tym razem... Pogoda obiecanko-cacankowala... obiecala ciemne chmury wraz z przejasnieniami, dala i jedno i drugie, niestety chmury byly podczas pokazów, przejasnilo sie kiedy ostatni samolot wrócil na ziemie...
 Nic to.:)
Wciaz mam sentyment :)


czwartek, 11 maja 2017

Gent

Belgijskie miasto z kanalami i tuzinami rowerów. Zapamietam je najbardziej nie ze wzgledu na architekture ale dzieki sklepowi z. miodami gdzie wydalam mala fortune na  sloiki pelne zlotego plynu z roznych stron swiata a takze.... pilotowi do kampera :D
Will na rozleglym parkingu zaprezentowal mi wlasnorecznie sztuczke otwierania samochodu z dosc znacznej odleglosci przykladajac pilota do skroni....
:D
Efektem ubocznym zmieniania wlasnej mózgoczaszki w wzmacniacz antenowy bylo chwilowe oglupienie zmyslow ktore objawilo  sie niemoznoscia znalezienia powrotnej drogi na parking  przez Willa ktory z reguly ma w glowie wmontowany na stale kompas a w moim przypadku wygladalo to tak ze idac przez park zastanawialam sie dlaczego wokol jest tyle martwych drzew... moj biedny umysl chwilowo nie kojarzyl zwyklego faktu ze mamy marzec i drzewa jeszcze spia zimowym snem...
 Uzywajcie tej sztuczki tylko w razie niezawislej koniecznosci  ;) wystaraczajaco jest juz na Ziemi chodzacych glupków :)