Podgladacze

poniedziałek, 3 stycznia 2011

Dmuchawce, latawce, wiatr.....

... jak zamknac w dlugosci jednej piosenki cala dwudniowa impreze..
Poranna próbe lotu balonów, wieczorny pokaz sztucznych ogni, "night Glow", niedzielny lot nad Bristolem...
Film pelen edytorskiej "czkawki", ale nie poddaje sie ... bede próbowac dalej...

Piosenka w tle, naiwnie moze komponujaca sie z obrazkami, ale... nieprzypadkowa...
Bo te "Dmuchawce, latawce..." od zawsze budzily blyskawicznie we mnie  ogromna tesknote za przestrzenia,  lataniem, powietrzem i wolnoscia.
Male dziecko wychowane po czesci w lesniczówce czulo znaczenie wersu  "daleko z betonu swiat"
az za dobrze.


2 komentarze:

  1. Są przepiękne. :) Mam sąsiada - baloniarza. Czasem ląduje u siebie w ogrodzie. Raz mieliśmy tu nawet lądowanie sterowca, co w dość zwartej zabudowie podmiejskiego osiedla przedstawia widok dość niecodzienny, żeby nie powiedzieć: surrealistyczny. :D Zrobiłam wtedy zdjęcia i choć fotograf ze mnie kiepawy, to chyba wieczorem zadedykuję Ci posta w "Bezsenniku". :)
    A co do balonów, to uwielbiam, kiedy ciepłą porą roku, dobiega mnie w ogrodzie miarowy, przybierający na sile szum - jest jak oddech jakiegoś wielkiego stwora. Parę minut później "sąsiedzki" balon ukazuje się ponad drzewami...
    Tylko moja Tuńka się niepokoi latającym stworem i regularnie go oszczekuje, że "na jej niebo wlata". :)
    Pozdrawiam.

    P.S. Tak sobie teraz pomyślałam, że na takiej imprezie baloniarskiej huk palników musi być niewiele mniejszy, niż huk silników samolotów...

    OdpowiedzUsuń
  2. mam nadzieje ze spelnie kiedys swoje marzenie i polece w jednym z tych balonów podczas Bristolowej Fiesty by sfilmowac i sfotografowac to wszystko z gory. Dziekuje ci za twój komentarz i dziekuje za twój plan posta "dla mnie". :***

    OdpowiedzUsuń