Podgladacze

środa, 8 grudnia 2010

Frozen Wye

tym razem zwleklam sie z lózka godzine wczesniej, wzielam aparat i statyw i lapalam ostatnie szadzi momenty istnienia....
PS-wlasnie wlazlam w zasrana pieluche Kacpra, upapralam se cala piete w kupie..
Czy uwazacie ze poszczesci mi sie dzieki temu w Lotto?
Przynajmniej jakos tak w Krakowie gadalismy, ze jak sie wejdzie w g....
to kasa przyjdzie...
;P

3 komentarze:

  1. :) Ślicznie tam. Z pewnością warto było wcześniej wstać.
    A nawet i wdepnąć... Bo według wszelkich znaków na niebie i Ziemi, obsypanie złotem od stóp do głów, masz jak w banku, hłe, hłe... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A wdepnięcie w G. rewelacja dobra wróżba jak nic ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. zeby nie bylo, od razu kupilam los na loterii wczoraj po tym malym incydencie.. wiec... trzymajcie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń